https://www.facebook.com/ocalonyswiatENGLISH

Home / Giganty wydobyte


Giganty ze Stołczna

Giganty wydobyte

Udało się!! Giganty ze Stołczna wydobyte.

Nadszedł ten dzień kiedy to Fundacją stanęła przed najpoważniejszym jak dotychczas zadaniem, którego podjęła się w marcu tego roku. Było to wydobycie dwóch Gigantów ze Stołczna. Przygotowania do podjęcia tej próby trwały pół roku. W tym czasie Giganty zostały odkopane, ocenione przez eksperta z Państwowego Instytutu Geologicznego oraz ustalono wstępnie miejsce docelowego ich przewiezienia.

Przez ten okres analizowano również możliwe sposoby ich wydobycia i transportu. Po ostatnich oględzinach okazało się, że zadanie trzeba przeprowadzić dwuetapowo. Najpierw wydobyć je na powierzchnię a następnie przeciągnąć w kierunku drogi, skąd będą mogły być załadowane przez specjalistyczny dźwig i na lawecie przewiezione w docelowe miejsce. Oczywiście najpierw należało podjąć próbę ich wydostania.

Całe przedsięwzięcie honorowym patronatem objął Marszałek Województwa Pomorskiego.

Niezbędny do tego zadania naprawdę ciężki sprzęt. Swą pomoc zaoferował nam kolega Marcin Talaska ( Muzeum Łączności w Redzie), który wraz z grupą przyjaciół – pasjonatów w każdej chwili gotowy był przybyć swoim czołgiem WZT1 i wesprzeć Fundację w tym trudnym przedsięwzięciu. Przemek i Tomek skontaktowali się również z Panem Piotrem Kalinowskim prowadzącym żwirownię w Chojnicach, który również był przychylny użyczyć swego spychacza.

I tak oto całą akcję zaplanowano na dzień 20 września 2016 roku. Dzień przed wyjazdem wszystko było dopięte na przysłowiowy ostatni guzik, lecz cały czas była ta niepewność, że coś może pójść nie tak i głazów nie uda się wydobyć. Następnego dnia w Stołcznie już od godzin nocnych zaczęło robić się ciekawie kiedy to we wiosce po kikugodzinnej jeździe z Redy, do wioski zawitał Marcin wraz z ekipą swoim Krazem z lawetą i czołgiem. Nad ranem zjawili się również przedstawiciele Fundacji, przywożąc z Kowalewa Pomorskiego dodatkowo koparkę gąsienicową.

Na polu u Pana Stefana – Sołtysa Stołczna gdzie spoczywał większy z głazów czekało już kilka zainteresowanych i chętnych do pomocy osób. Byli również reporterzy z lokalnych mediów. Szybko przystąpiono do pracy – rozładowano koparkę, czołg i przygotowano liny. W drodze był już spych ze Żwirowni Chojnice. Na polu zjawiało się coraz więcej zainteresowanych – WZT1 naprawdę robił wrażenie.

Tomek udzielił operatorom instruktażu co do przebiegu całej operacji i zachowania bezpieczeństwa. Odpowiednio ustawił maszyny i koordynował przebieg akcji. Koparka rozkopała teren wokół głazu aby swobodnie można było wjechać spychem oraz objąć głaz linami. Najważniejsze było liny tak zabezpieczyć aby podczas wyciągania nie zsunęły się i nie stworzyły niebezpieczeństwa.

Czołg i spych gotowy, liny upięte i zaczęło się. Przy pierwszej próbie liny po naciągnięciu lekko się przesunęły więc w celu zabezpieczenia użyto dodatkowych.

I tak oto przy kolejnej próbie głaz ruszył z miejsca.

To był dobry znak. Jednak czekała go jeszcze długa i ciężka droga. Odkopano bardziej teren przed głazem i wszyscy przygotowali się do kolejnej próby.

W międzyczasie na pole przybyły również dzieci ze Szkoły Podstawowej w Stołcznie, które w bezpiecznej odległości przypatrywały się z zaciekawieniem całemu przedsięwzięciu. Swoją wizytę złożył również przyjaciel Fundacji – Pan Leszek Jurys z Państwowego Instytutu Geologicznego Oddział Geologii Morza w Gdańsku, który już wcześniej był na oględzinach dwóch Gigantów oraz Sekretarz Gminy Człuchów Pan Arkadiusz Kubalewski.

Kiedy silniki znów zaryczały każdy z obecnych na polu był zaciekawiony czy się uda. I udało się. Po kilku minutach głaz był na powierzchni. To jednak nie był koniec. Czekało jeszcze 150 metrów do pokonania aby głaz znalazł się przy drodze.

Pięć godzin później i ciężkiej pracy czołgu, spycha, koparki i zaangażowanych osób Gigant znalazł się w docelowym miejscu, gdzie wyczyszczony przez Ochotniczą Straż Pożarną Biskupnica czeka na załadunek i podróż do wiejskiego parku w Stołcznie.

Następnym zadaniem było przewiezienie całego sprzętu na pole gdzie spoczywał drugi, mniejszy z Gigantów. Wszyscy biorący udział w wydarzeniu nabrali pewności, że uda się go wyciągnąć. Przecież doświadczenie już jakieś było. Operację zaczęto od słodkiego poczęstunku i kawy przygotowanego przez Panie z Sołectwa Stołczno. Później zadanie należało wykonać w identyczny sposób jak przy pierwszym z głazów.

Liny spięte,spych i czołg gotowy i już przy pierwszej próbie pomimo że z głębszego dołu, drugi Gigant znalazł się na powierzchni. Kilkanaście minut później dzięki doświadczeniu i wspaniałej pracy operatorów Mariusza, Adama i Ekipy Dźimiego również znalazł się przy drodze.

Giganty wydobyte  | Fundacja Ocalony Świat

20 września 2016 roku Giganty ze Stołczna zostały wydobyte
Giganty wydobyte