https://www.facebook.com/ocalonyswiatENGLISH

Home / Kamienne gniotowniki z Gietrzwałdu

Kamienne gniotowniki z Gietrzwałdu

Fundacja Ocalony Świat

Kamienne gniotowniki z Gietrzwałdu | Fundacja Ocalony Świat

Monitorując ogłoszenia związane ze sprzedażą głazów Tomasz napotkał się na niezwykłe ogłoszenie dotyczące sprzedaży dwóch tzw. ''gniotowników''.

Uświadomił sobie, że jest to wyjątkowa i rzadko spotykana rzecz więc szybko wykonał telefon w celu ustalenia szczegółów zakupu. Zapytał o cenę oraz o możliwość ewentualnego przyjazdu i obejrzenia gniotowników. Udało się wynegocjować dobrą cenę.

W tym samym czasie przypomniał sobie również, że w okolicach Gietrzwałdu mieszka jego kolega Andrzej z którym współpracuje. Na prośbę podjechał na miejsce lokalizacji gniotowników i wykonał kilka zdjęć. Po ich obejrzeniu Tomek planował już załadunek i transport kamiennych kół.

Ze względu na to, że odległość od Kowalewa wynosiła 140 kilometrów konieczne było dobre przygotowanie. W sobotę wczesnym rankiem trzech kolegów na czele z Tomkiem wyruszyli z całym sprzętem, tak naprawdę nie wiedząc ile gniotowniki dokładnie ważą.

Nie znali również nikogo z okolicy Gietrzwałdu, kto miałby sprzęt do załadunku lecz byli pewni, że uda się to im zrobić ręcznie. Przecież nie takie rzeczy już robili.

Po dojechaniu na miejsce byli mocno zdziwieni, gdyż ze zdjęć nie wynikało, że gniotowniki są aż tak potężne.

Przygotowali pasy, liny, wciągarki ręczne i rozpoczęli próbę wciągnięcia gniotowników na przyczepę. Stosowali różne metody wciągania ale bez skutku.

Do późnego wieczora koledzy nie poddawali się. Myśleli, że się uda. Jednak kiedy uszkodziła się kolejna 2-tonowa wciągarka ręczna Tomek uświadomił sobie, że gniotowniki są zbyt ciężkie a ich załadunek będzie wymagał specjalistycznego sprzętu.

Ze względu na to, że był to sobotni listopadowy wieczór i większość osób świętowała już ''Andrzejki'' okazało się, że jedyny w okolicy operator posiadający koparko-ładowarkę, którego polecił właściciel również świętuję. Poinformował on tylko, że może pomóc po weekendzie.

Również większość znajomych Tomka, Łukasza i Adama świętowała i nikt po nich nie mógł przyjechać. Nie mieli więc innej możliwości powrotu – wyczerpani musieli wrócić ciężarówką niestety bez gniotowników. Tomek postanowił jednak, że po nie wróci.

Szukał rozwiązań na załadunek. Konieczne było zwrócenie uwagi na stromy i mokry teren, który dla maszyn był trudny. Także znajdujące się na działce przeszkody – siatka, drzewo, piasek – uniemożliwiały swobodny przejazd ładowarki. Niestety nie znałem nikogo kto posiada dźwig i mógłby załadować gniotowniki z szosy.

Z właścicielem ustaliłem drogę dojazdu przez działkę a następnie umówiłem się z operatorem na konkretny dzień i godzinę.

W środę Tomek z Łukaszem wyruszyli po cenną pod względem historycznym zdobycz. Tomek chciał uratować gniotowniki i posiadać je w swojej kolekcji. Dojeżdżając do Gietrzwałdu trochę się wystraszyli. Spadł pierwszy śnieg i zastanawiali się czy nie przeszkodzi im w akcji.

Koparko-ładowarka wraz z operatorem była już na miejscu. Ustalono sposób załadunku. Tomkowi zależało na tym aby podczas załadunku nie uszkodzić wspaniałych form kamiennych i w bezpieczny sposób umieścić je na samochodzie.

I udało się. Dzięki umiejętnością operatora gniotowniki zostały załadowane.

Po wyrównaniu i uporządkowaniu terenu Tomek podziękował operatorowi oraz właścicielowi za przekazanie bardzo cennej dla niego architektury kamiennej.

W rozmowie z nim dowiedział się, że te pionowe gniotowniki służyły do wytwarzania oliwy w pobliskim ''młynie olejaku'' i chcąc je uchronić szukał kogoś kogo zainteresują. Dowiedziawszy się o pasji Fundatora ucieszył się, że gniotowniki trafią w odpowiednie ręce. Zapytany co stało się z trzecim kamieniem, służącym jako podstawa tzw. ''leżakiem'' oraz metalowym mechanizmem łączącym całość - nie znał odpowiedzi na to pytanie.

Po wszystkim Tomek z Łukaszem udali się w dwugodzinną podróż powrotną.

Gniotowniki zostały rozładowane w parku i oparte o głaz. Kilka dni później wyczyszczono gniotowniki, aby dokładnie zobaczyć strukturę kamieni i ślady użytkowania.


Ogłoszenie dotyczące sprzedaży dwóch niezwykłych tzw. ''gniotowników''.
Kamienne gniotowniki z Gietrzwałdu | Fundacja Ocalony Świat