https://www.facebook.com/ocalonyswiatENGLISH

Home / Młyn Gapa / Początek przygody

Początek przygody

Fundacja Ocalony Świat

Początek przygody | Fundacja Ocalony Świat

Wiosną roku 2015 kiedy zmierzając docelowo aby zobaczyć słynny Młyn Dulnik w Nowej Wsi, zupełnie przypadkowo Tomek z Przemkiem natknęli się na tereny jeszcze im nieznane. W odległości około kilometra od wspomnianego Młyna Dulnik i rzeki Drwęcy ich oczu ujawił się przepiękny wąwóz i dolina pośrodku której znajduje się gospodarstwo wraz z drugim niszczejącym, drewnianym, 3 poziomowym młynem.

Zaciekawieni podróżnicy bardzo chcieli obejrzeć dokładnie młyn z bliska i oczywiście poznać jego właściciela, którym okazał się sympatyczny Pan Romuald Walczak (w dalszej części Pan Romek – bo tak wszyscy znajomi się do niego zwracają).

Tomek opowiedział o swojej pasji dotyczącej zbierania głazów narzutowych, kamieni młyńskich, architektury kamiennej oraz ogólnej „miłości” do zabytków. Pan Romek odnośnie historii młyna nie wiele mógł powiedzieć ze względu na to, że sięgając pamięcią do czasów kiedy był jeszcze dzieckiem młyn był już nieczynny. Przekazał tylko informację, że od dawnych czasów zamieszkiwali w tym miejscu ludzie a osada zwała się Gapa. Poinformował również, że dziura w dachu i częściowe zapadnięcie się młyna spowodowały opady śniegu ubiegłej zimy.

Faktycznie zewnętrzny widok młyna nie wskazywał na jego dobry stan. Ciekawość Tomka nie pozwalała mu zaspokoić się wyłącznie obejrzeniem młyna z zewnątrz. Chociaż Pan Romek zabezpieczył dobrze wszelkie możliwe wejścia przed niepożądanymi gośćmi, Tomek przez niewielki otwór wszedł do środka – oczywiście za zgodą Pana Romka i ostrzeżeniem przed ewentualnym niebezpieczeństwem. Z zewnątrz dobiegały słowa zachwytu Tomka. Był pod wielkim wrażeniem zachowanego wyposażenia młyna ale jednocześnie przerażony zniszczeniami jakie dokonane zostały po zarwaniu się dachu

Początek przygody | Fundacja Ocalony Świat

Najbardziej co go zainteresowało to znajdujące się w pierwotnych miejscach,bardzo dobrze zachowane, cztery kamienie młyńskie.

Po opuszczeniu młyna podzielił się swoimi wrażeniami. Pan Romek sam był zainteresowany, gdyż od długiego czasu nie widział wnętrza i nie wiedział jaki faktycznie jest jego stan. Zapytany o przekazanie do kolekcji Tomka kamieni młyńskich – gdyż to one na tamtą chwilę rodziły największe zainteresowanie - odparł, że musi się nad tym zastanowić.

Pierwsze przypadkowe spotkanie z Panem Romkiem okazało się bardzo miłe a Tomek z Przemkiem nie mogli doczekać się pozytywnej informacji na temat przekazania kamieni młyńskich i oczywiście kolejnego spotkania.


Młyn Gapa | Nowa Wieś