https://www.facebook.com/ocalonyswiatENGLISH

Home / Zatopiony głaz

Zatopiony głaz

Fundacja Ocalony Świat

Zatopiony głaz | Fundacja Ocalony Świat

Podczas budowy autostrady A1 w 2010 roku operator 35-tonowej koparki z zaprzyjaźnionej firmy, który wydobywał kruszywo ze zbiornika wody na kopalni stanowiącej własność Tomka, natrafił na duży głaz. Nie był go w stanie wydobyć więc pozostawił go w wodzie. Informacje o tym fakcie przekazał dopiero po tygodniu w chwili, gdy już wydobyto znaczną ilość kruszywa i ciężko było zlokalizować miejsce położenia eratyka. Prawdopodobnie głaz został zamulony i pozostało wyłącznie zaznaczenie obszaru w którym mógł być zanurzony.

Z roku na rok w wyniku wydobycia kruszywa zbiornik wody powiększał się i przybywało wody. Kilkukrotnie podejmowano poszukiwania z łódki za pomocą kijów i metalowych rurek lecz bez rezultatu.

Oczekiwano na srogą zimę i gruby lód aby móc na niego wejść i za pomocą ręcznego świdra dokonać kilkudziesięciu odwiertów.

Wraz z nowym 2016 rokiem utrzymywał się tęgi mróz . To spowodowało, że lód na zbiorniku był wystarczająco gruby aby swobodnie się po nim poruszać i robić odwierty.

Tomek z kolegami przygotowali wiertło do lodu, długie stalowe tyczki oraz rzeczy niezbędne do rozpalenia ogniska. Ustalili sposób i kolejność robienia odwiertów i zachowując wszelką ostrożność przystąpili do pracy.

Mróz sięgał - 15 stopni lecz cała ekipa za pomocą tyczek, otwór po otworze, bacznie przeczesywała dno zbiornika z nadzieją na natrafienie zatopionego eratyka. Wykonano około 200 otworów.

Po wielu godzinach spędzonych na srogim mrozie i kilkukrotnym ogrzewaniu się przy rozpalonym ognisku nie udało się niestety zlokalizować głazu.

Humory jednak wszystkim dopisywały w związku z czym na zakończenie wszyscy uczestnicy ciekawego wydarzenie wspólnie piekli kiełbaski nad ogniskiem.

Nie była to jednak ostatnia próba poszukiwań. Mając tę świadomość, że gdzieś na dnie spoczywa ciekawy okaz, nie można dopuścić do zapomnienia o nim.

Tomek ma już kolejny pomysł, którego realizacja będzie interesującym wydarzeniem. Ten pomysł to wypompowanie wody dużymi pompami do zbiornika obok i wjechanie na dno koparką.

Będzie to zapewne nietypowe i kosztowne przedsięwzięcie. Ważne jest więc, aby informacja przekazana w 2010 roku przez operatora koparki była prawdziwa. Aby się o tym przekonać kolejny raz trzeba to sprawdzić.


Głaz został zamulony i pozostało wyłącznie zaznaczenie obszaru w którym mógł być zanurzony.
Zatopiony głaz | Fundacja Ocalony Świat